Trwa ładowanie proszę czekać ...

Jak się ubrać idąc w góry zimową porą?

31 stycznia 2017

Zima przynosi nam wiele dylematów. Z jednej strony bardzo chcemy zostać pod kocem i czytać książki, a z drugiej nie możemy przepuścić okazji do eksplorowania nowych terenów i wybrania się na wycieczkę w góry. To z kolei rodzi kolejne problemy: w co się ubrać, by nie przypłacić zimowej wycieczki przeziębieniem (w najlepszym wypadku?).
Czy ubieranie się „na cebulkę” ma sens?
Pierwsza myśl, jaka przychodzi nam do głowy to ubranie się w jak największą liczbę ubrań. Na samą myśl o temperaturze na minusie robi nam się zimno. Dlatego w pierwszym odruchu mamy ochotę załadować do plecaka dodatkowe ubrania, sprzęt i jeszcze większą ilość jedzenia.
Tak – ubranie się „na cebulkę” ma sens, ale tylko pod określonymi warunkami. Pierwszym z nich jest dobranie ubrań przystosowanych do minusowych temperatur, co za tym idzie, wykonanych z materiałów izolujących nasze ciało przed utratą ciepła. Zawsze sprawdzi się bielizna termoaktywna lub (przy bardzo niskich temperaturach) bielizna termiczna. Pożegnajmy się z ubraniami wykonanymi z bawełny – bowiem szybko chłonie wilgoć, co daje nam uczucie dyskomfortu i wychłodzenia ciała oraz „ciężkości”. Ubraniem, na które powinniśmy zwrócić szczególną uwagę jest kurtka. Dobra kurtka to taka, która „oddycha”, jest wodoodporna, chroni przed wiatrem i zapewnia ciepło. Modele, które nadają się na zimowe górskie wycieczki to te z kapturami.
Kurtka zimowa sprawdzi się nie tylko zimą
Zazwyczaj takie kurtki mają w sobie wiele elementów, które sprawiają, że można je modyfikować w zależności od pogody czy pory roku. Chodzi tutaj np. o wspomniany już wyżej kaptur lub polarową przypinaną warstwę. Jesienią lub wczesną wiosną po prostu odpinamy polar i cieszymy się komfortem – nasza kurtka zapewnia nam ciepło, ale się w niej nie przegrzejemy, ochronę przed wodą i wiatrem. Zazwyczaj zniechęca nas wysoka cena, ale musimy mieć świadomość, że zakup takiej kurtki to nie jest sezonowa fanaberia, ale inwestycja na lata zimowych sezonów. Zresztą, znane i lubiane firmy specjalizujące się w produkcji tego typu ubrań dają im długą gwarancję.
A co ze spodniami?
To zdecydowanie również istotny element zimowego ubioru. Jak to mówią – wyziębienia organizmu biorą się najpierw od stóp i głowy, ale nie wolno ignorować nóg. Jeśli decydujemy się na wędrówkę w głębokim śniegu, na pewno odczujemy różnicę pomiędzy wodoodpornymi spodniami a zwykłymi jeansami. Popularnością cieszą się skandynawskie modele spodni, które wyprodukowane są z materiału wielostrefowego – innego materiału z tyłu i na kolanach, a innego pod kolanami. Oczywiście dobór materiałów jest nieprzypadkowy oraz ma swoje silne uzasadnienie.