Trwa ładowanie proszę czekać ...

Zimowe sporty w Pirenejach Wysokich

31 stycznia 2017

Dziś zaproponujemy wycieczkę w Pireneje Wysokie, czyli do Francji, gdzie na stokach króluje fantastyczna atmosfera i szalone atrakcje?
A może psi zaprzęg?
Dla miłośników zwierząt to świetna opcja. Mało kto wie, że w Pirenejach Wysokich już po godzinnym kursie można samodzielnie i bezpiecznie powozić psim zaprzęgiem! To niesamowita atrakcja, zwłaszcza, że można poczuć się jak bohater z książek Jacka Londona.
Kraina Jamesa Bonda
Przepiękne widoki, cisza, spokój. Tym charakteryzuje się „wystrój” francuskich gór. Nie uświadczysz tutaj żadnych zabytków, tradycyjnej zabudowy czy drewnianych chatek. Ośrodki zbudowane są w sposób nienarzucający się otoczeniu, jako konieczna baza dla wielu turystów. Kilka uliczek, dookoła których pobudowano raczej niezachęcające pensjonaty. Ale w końcu nie przybywa się tutaj, żeby spędzać czas w czterech ścianach.
Może na to nie wygląda, ale Peyragudes należy do najnowocześniejszych ośrodków we francuskich Pirenejach. I najstarszych! Ściąga tu turystów z całego świata, również ze względu na hollywoodzkie konotacje. W 1997 roku nakręcono tu kultowy film „Jutro nie umiera nigdy” z Piercem Brosnansem w roli Jamesa Bonda! Dlaczego akurat tutaj? Podobno ze względu na pogodę, która w tych terenach jest zazwyczaj łaskawa. Poza tym, przy ośrodku istnieją dziesiątki świetnie przygotowanych tras, kilkanaście wyciągów, parki śnieżne i tory saneczkowe. Raj dla osób, które kochają sporty zimowe. Poza tym, tereny uchodzą za bardzo bezpieczne pod względem ochrony – widać wiele siatek zabezpieczających nad przepaściami.
Miejsce dla każdego
Francja przyciąga nie tylko ze względu na niesamowite widoki i dobrze przygotowane trasy. Wiele ludzi przyjeżdża w Pireneje ze względu na spokój i kameralną atmosferę. Pomimo niezbyt urodziwych ośrodków, pensjonaty słyną z wręcz genialnego jedzenia i wyborowych trunków. Nikt, kto tu przyjeżdża nie wraca głodny lub smutny, bo zazwyczaj pracownicy ośrodka dobrze się ze sobą znają, co wpływa na rodzinną atmosferę. To również miejsce idealne dla osób, które potrzebują odpoczynku, ponieważ życie nocne praktycznie tutaj nie istnieje! Koło 23 wszystko zamiera i można w ciszy kontemplować magiczne widoki zza okna.
Czy to droga rozrywka?
Dojazd: z Warszawy Modlin do Tuluzy możemy poleciec Ryanairem, bilety oscylują około 250 złotych w obie strony, jeśli kupimy je odpowiednio wcześniej. Później pociągiem do Luchon i autobusem do Peyragudes (160 km) zapłacimy 110 PLN. Noclegi warto zarezerwować wcześniej, bo ceny są różne. Sześciodniowy karnet kosztuje około 150 euro dla jednej osoby.